Rankingi Tottenham – miejsce w Premier League i ambicje klubu

Tottenham Hotspur to klub, który od lat balansuje między wielkimi ambicjami a bolesną rzeczywistością. Sezon 2025/26 okazał się dla Spurs prawdziwym koszmarem – zespół, który zaledwie rok wcześniej triumfował w Lidze Europy, w marcu 2026 roku walczy o utrzymanie w Premier League. Pozycja w rankingu Premier League to dla kibiców Kogutów temat równie bolesny, co fascynujący.

Jak to możliwe, że klub z tak bogatą historią i nowoczesnymi zapleczem znalazł się w tak dramatycznej sytuacji? Odpowiedź kryje się w chaotycznych decyzjach kadrowych, fatalnej formie i braku stabilizacji. Tottenham zajmuje obecnie 16. miejsce w tabeli, zaledwie punkt nad strefą spadkową – sytuacja, której nikt nie przewidział po zeszłorocznym sukcesie europejskim.

Premier League2025/2026
#DrużynaMPKTZRPBramki+/-Forma
1
ArsenalLM
3067207359:22+37
2
Manchester CityLM
2960186559:27+32
3
Manchester UnitedLM
2951149651:40+11
4
Aston VillaLM
2951156839:34+5
5
ChelseaLE
2948139753:34+19
6
LiverpoolLK
2948146948:39+9
7
Brentford
29441351144:40+4
8
Everton
29431271034:33+1
9
Bournemouth
2940913744:46-2
10
Fulham
29401241340:43-3
11
Sunderland
29401010930:34-4
12
Newcastle United
29391161242:43-1
13
Crystal Palace
29381081133:35-2
14
Brighton
29379101038:36+2
15
Leeds United
29317101237:48-11
16
Tottenham Hotspur
2929781439:46-7
17
Nottingham Forest
2928771528:43-15
18
West Ham United
2928771535:54-19
19
Burnley
2919471832:58-26
20
Wolverhampton Wanderers
3016372022:52-30
Liga Mistrzów
Liga Europy
Liga Konferencji
Strefa spadkowa

Aktualna pozycja Tottenhamu w Premier League

Tottenham znajduje się na 16. miejscu w Premier League w sezonie 2025/26, co stanowi absolutną katastrofę dla klubu z takimi tradycjami. Spurs są zaledwie punkt nad strefą spadkową, co oznacza realne zagrożenie degradacją do Championship po 48 kolejnych sezonach w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Sytuacja stała się na tyle poważna, że Tottenham nie wygrał żadnego meczu w Premier League od grudnia 2025 roku. Zespół zdobył zaledwie cztery punkty z jedenastu meczów rozegranych w 2026 roku. To seria wyników, która w normalnych okolicznościach kosztowałaby posadę każdego trenera – i rzeczywiście, klub przeszedł już kilka zmian na ławce trenerskiej w tym sezonie.

Bilans Tottenhamu w Premier League w 2026 roku: 0-0 z Brentford, 1-1 z Sunderland, 2-3 z Bournemouth, 1-2 z West Ham, 2-2 z Burnley, 2-2 z Manchesterem City, 0-2 z Manchesterem United, 1-2 z Newcastle, 1-4 z Arsenalem, 1-2 z Fulham

Szczególnie bolesna była porażka 1-4 z Arsenalem w derbach północnego Londynu 22 lutego 2026 roku. To starcie na Tottenham Hotspur Stadium pokazało przepaść, jaka dzieli oba kluby w tym sezonie. Jeszcze bardziej przygnębiająca była porażka 1-3 z Crystal Palace, która pogłębiła kryzys tuż przed meczem Ligi Mistrzów.

Chaos organizacyjny i zmiany trenerskie

Sezon rozpoczął się od poważnych zmian w strukturze klubu. Thomas Frank został mianowany głównym trenerem Tottenhamu na trzyletni kontrakt, zastępując Ange Postecoglou, który został zwolniony pod koniec poprzedniego sezonu. To zaskakująca decyzja, biorąc pod uwagę, że Postecoglou doprowadził zespół do triumfu w finale Ligi Europy, wygrywając 1-0 z Manchesterem United.

Frank jednak nie zdołał ustabilizować sytuacji, a klub zdecydował się na kolejną zmianę. Obecnie zespołem kieruje Igor Tudor, ale jego początek pracy zapisuje się w historii klubu w najgorszy możliwy sposób – wysoka porażka 2-5 z Atletico Madryt w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów praktycznie przekreśliła szanse na awans.

Do tego wszystkiego dochodzą zmiany w zarządzie. 4 września 2025 roku, po niemal 25 latach na stanowisku, Daniel Levy zrezygnował z funkcji prezesa klubu. Levy był kontrowersyjną postacią – z jednej strony zbudował nowoczesny stadion i rozwinął klub biznesowo, z drugiej strony przez lata nie inwestował wystarczająco w kadrę, co uniemożliwiło zdobycie trofeum ligowego.

Strata kapitana i kluczowych zawodników

Podczas letniego okna transferowego kapitan Son Heung-min odszedł do Los Angeles FC po dziesięciu latach w klubie. To był ogromny cios dla zespołu – Koreańczyk był nie tylko liderem na boisku, ale także symbolem stabilności w chaotycznych czasach. Jego odejście zostawiło pustkę, której nikt nie był w stanie zapełnić.

Najskuteczniejszym strzelcem Tottenhamu w obecnym sezonie jest Richarlison z 8 golami, co przy obecnej pozycji w tabeli pokazuje, jak bardzo brakuje zespołowi skuteczności ofensywnej. Dla porównania, Harry Kane – były napastnik Spurs – przez lata gwarantował ponad 20 goli w sezonie.

Historia sukcesów i rozczarowań

Żeby zrozumieć skalę obecnego kryzysu, trzeba spojrzeć na historię klubu. Tottenham był pierwszym klubem w XX wieku, który osiągnął dublet – mistrzostwo i Puchar Anglii w sezonie 1960-61. To był złoty okres dla Spurs, kiedy grali piękny, ofensywny futbol, który przyciągał kibiców z całego świata.

W 1963 roku Tottenham stał się pierwszym brytyjskim klubem, który zdobył europejskie trofeum klubowe – Puchar Zdobywców Pucharów. Rok później byli inauguracyjnymi zwycięzcami Pucharu UEFA w 1972 roku, stając się pierwszym brytyjskim klubem, który wygrał dwa różne europejskie trofea.

Trofeum Liczba zwycięstw Lata triumfów
Mistrzostwo Anglii 2 1950/51, 1960/61
Puchar Anglii (FA Cup) 8 1901, 1921, 1961, 1962, 1967, 1981, 1982, 1991
Puchar Ligi Angielskiej 4 1971, 1973, 1999, 2008
Liga Europy/Puchar UEFA 3 1972, 1984, 2025
Puchar Zdobywców Pucharów 1 1963

Tottenham zdobywał przynajmniej jedno ważne trofeum w każdej z sześciu dekad od lat 50. do 2000., osiągnięcie dorównane tylko przez Manchester United. Ta statystyka pokazuje, jak wielkim klubem były Spurs przez większość swojej historii.

Rekordowe osiągnięcia klubu

Steve Perryman jest rekordzistą klubu pod względem liczby występów – 866 meczów między 1969 a 1986 rokiem, z czego 655 w lidze. Rekordzistą strzeleckim jest Harry Kane, który zdobył 280 goli dla klubu w latach 2011-2023 (213 w lidze). Odejście Kane’a do Bayernu Monachium w 2023 roku było symbolicznym końcem pewnej ery – klub stracił swojego największego gwiazdora, nie zdobywając z nim żadnego trofeum.

Tottenham został wyceniony na 2,6 miliarda funtów (3,2 miliarda dolarów) w 2024 roku i był dziewiątym klubem o największych przychodach na świecie z rocznymi wpływami za sezon 2024-25 wynoszącymi 672,6 miliona euro

Era Premier League – blisko, ale jednak daleko

Tottenham występuje w Premier League, najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii, nieprzerwanie od 1978 roku. Czwarte miejsce w sezonie 2009-10 dało klubowi awans do fazy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów po raz pierwszy, rozpoczynając serię jedenastu kolejnych sezonów (od 2009-10 do 2019-20), w których Tottenham kończył w pierwszej szóstce.

Najbliżej mistrzostwa Spurs byli w sezonie 2015/16, kiedy to Leicester City sensacyjnie wygrało ligę, a Tottenham skończył na trzecim miejscu. Sezon później zajęli drugie miejsce, ale to Chelsea triumfowało. Klub kwalifikował się do Ligi Mistrzów przez cztery kolejne sezony od 2015-16 do 2018-19.

Szczytowym momentem tej ery był sezon 2018/19, kiedy Tottenham dotarł do finału Ligi Mistrzów, przegrywając jednak 0-2 z Liverpoolem w Madrycie. To był najbliższy moment zdobycia wielkiego trofeum w erze Premier League – i kolejne bolesne rozczarowanie dla kibiców.

Tottenham Hotspur Stadium – nowoczesna arena, stare problemy

Zespół gra swoje mecze domowe na Tottenham Hotspur Stadium od 2019 roku, zastępując dawny White Hart Lane, który został zburzony, aby zrobić miejsce dla nowego stadionu na tym samym terenie. Obiekt kosztował ponad miliard funtów i jest jednym z najnowocześniejszych stadionów w Europie.

Stadion może pomieścić ponad 62 tysiące widzów, ale w obecnym sezonie kibice masowo opuszczają trybuny przed końcem meczów. Po porażce z Crystal Palace kibice tłumnie kierowali się do wyjść lub na ponury drink w przerwie meczu. Frustracja fanów jest zrozumiała – nowoczesny stadion miał być symbolem nowej ery, a zamiast tego klub walczy o przetrwanie w lidze.

Rekord frekwencji na White Hart Lane wynosi 75 038 widzów na meczu z Sunderlandem w szóstej rundzie FA Cup w 1938 roku

Ambicje klubu kontra brutalna rzeczywistość

Tottenham od lat funkcjonuje w cieniu swoich londyńskich rywali – Arsenalu i Chelsea. Mają długoletnią rywalizację z pobliskim Arsenalem, z którym rozgrywają derby północnego Londynu, a także sporną rywalizację z Chelsea. Problem w tym, że obydwa te kluby w ostatnich dekadach zdobywały mistrzostwa Anglii, podczas gdy Spurs od 1961 roku nie sięgnęli po ten tytuł.

Ambicje Tottenhamu w rankingu Premier League zawsze były jasne – walka o czołową czwórkę i kwalifikację do Ligi Mistrzów. To dawało prestiż i pieniądze z europejskich rozgrywek. Ostatnie trofeum krajowe Tottenham zdobył w sezonie 2007/08 – był to triumf w Pucharze Ligi Angielskiej. Od tamtej pory minęło prawie 18 lat bez żadnego krajowego trofeum.

Triumf w Lidze Europy w 2025 roku miał być przełomem. Klub po latach wrócił do europejskiej elity, zdobywając trofeum i kwalifikację do Ligi Mistrzów. Dodatkowo wystąpili w Superpucharze UEFA, debiutując w tych rozgrywkach. Wszystko wskazywało na to, że Tottenham wreszcie wejdzie na wyższy poziom.

Co poszło nie tak?

Decyzja o zwolnieniu Postecoglou po zdobyciu Ligi Europy była pierwszym sygnałem ostrzegawczym. Klub najwyraźniej uznał, że słaba forma ligowa (mimo europejskiego sukcesu) jest nie do zaakceptowania. Problem w tym, że Thomas Frank nie był odpowiedzią na problemy zespołu. Jego taktyka nie pasowała do kadry, a wyniki były jeszcze gorsze.

Odejście Sona Heung-mina było kolejnym ciosem. Klub nie zdołał zastąpić go równorzędnym zawodnikiem, a brak lidera na boisku był widoczny gołym okiem. Rezygnacja Levy’ego dodatkowo zdestabilizowała sytuację – w momencie, gdy klub potrzebował stabilności, dostał chaos organizacyjny.

Obecna pozycja Tottenhamu w rankingu Premier League to efekt tych wszystkich błędów. Zespół nie wygląda na zdolny do wygrania meczu, choć powinien skorzystać z domowych starć z Nottingham Forest i Leeds – meczów bezpośrednich w walce o utrzymanie.

Tottenham w statystykach i rankingach historycznych

Mimo obecnych problemów, Tottenham pozostaje jednym z największych klubów w historii angielskiej piłki. Jest trzecim najskuteczniejszym klubem w historii Pucharu Anglii z ośmioma zwycięstwami. To czwarty najskuteczniejszy angielski klub w rozgrywkach FIFA lub UEFA pod względem zdobytych trofeów (4).

Najwięcej piłkarzy reprezentujących Anglię pochodzi z Tottenhamu – 80 zawodników na dzień 9 września 2025 roku. Zawodnicy Spurs zdobyli również najwięcej goli dla reprezentacji Anglii – 262 bramki według stanu na 2025 rok. To pokazuje, jak wielką rolę klub odegrał w rozwoju angielskiej piłki.

Kategoria Pozycja w rankingu Szczegóły
Wartość klubu (2024) 9. miejsce na świecie 2,6 miliarda funtów
Przychody roczne (2024/25) 9. miejsce na świecie 672,6 miliona euro
Mistrzostwa Anglii 15. miejsce (ex aequo) 2 tytuły
Trofea europejskie 4. miejsce wśród klubów angielskich 4 trofea
Średnia frekwencja (historia) 4. miejsce w Anglii 34 923 kibiców

Walka o utrzymanie – co dalej?

Wszystkie wyjazdy Tottenhamu wyglądają zniechęcająco, nawet wizyta na Molineux, a zespół desperacko chce mieć pewność utrzymania zanim zmierzy się z Chelsea na Stamford Bridge w przedostatniej kolejce. Everton, który już wcześniej był w podobnej sytuacji, może okazać litość Spurs, gdy przyjedzie na Tottenham Hotspur Stadium w ostatniej kolejce, zakładając, że drużyna Davida Moyesa nie będzie już miała o co grać.

Sytuacja jest na tyle poważna, że media otwarcie spekulują o możliwości spadku. Spurs sennie zmierzają w kierunku Championship po fatalnej serii wyników. Dla klubu, który nieprzerwanie występuje w najwyższej lidze od 48 sezonów, byłaby to katastrofa nie tylko sportowa, ale i wizerunkowa oraz finansowa.

Igor Tudor ma przed sobą jedno z najtrudniejszych zadań w swojej karierze. Musi nie tylko poprawić wyniki, ale przede wszystkim odbudować morale zespołu, który najwyraźniej stracił wiarę we własne możliwości. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Tottenham zdoła uniknąć najgorszego scenariusza w swojej nowoczesnej historii.

Ranking Tottenhamu w Premier League to obecnie temat, którego kibice wolą unikać. Klub, który przez lata walczył o czołową czwórkę i marzył o mistrzostwie, teraz liczy punkty do bezpiecznej pozycji nad strefą spadkową. To surowa lekcja, że w futbolu nic nie jest dane na zawsze – nawet pozycja w elicie angielskiej piłki.